Refleksja

 

Po zejściu z Góry Przemienienia Jezus obrał jasny kierunek. Od tej pory zmierza ku Jerozolimie, a jednocześnie ku wypełnieniu swej misji: męce i zmartwychwstaniu. Wydarzenia na tej drodze dotykają tajemnicy Jezusa i Jego Krzyża. Choć Pan stara się przygotować swoich uczniów na to wydarzenie, nie na wiele się to zdaje. Uczniowie nie tylko nie rozumieją, ale nawet boją się pytać. Toczą za to wewnętrzne dyskusje, dociekając, który z nich jest większy. Może ten, który jest starszy? Może ten, który został pierwszy powołany? Albo ten, który jest bardziej wygadany? My także, świadomie lub nieświadomie, ustalamy jakąś hierarchię. W każdej grupie są ci, którzy nadają ton, których głos jest decydujący, których inni naśladują. Nasze oczy najczęściej są skierowane właśnie na nich. Pół biedy, gdy są to ludzie godni podziwu. Apostołowie, zajmując się sobą, stracili jednak z oczu Jezusa, jedynego Mistrza. Szukali największego według własnych kryteriów, wśród siebie. Nauczyciela o nic nie pytali, mimo że szedł obok nich. Pan sam zadaje im więc pytanie i choć żaden z Dwunastu nie odpowiada, Mistrz wie, o co się spierali. Pokazuje im swoją drogę do wielkości: szukać najmniejszego i przyjąć go. I żeby zobrazować słowa, obejmuje ramionami dziecko. Kto przyjmie najmniejszego, przyjmuje Jezusa. Bóg utożsamia się z najmniejszymi. Jezus kieruje wzrok rozgorączkowanych uczniów na siebie i swoje zachowanie. Jakby wołał: Ścigacie się o niewłaściwą rzecz! Biegniecie nie w tę stronę! I, jak to często bywa, zostawia ich i nas z otwartymi pytaniami. Kto jest wśród nas najmniejszy? Nie chodzi przecież tylko  wzrost. Czy najmniejszy to ten, kto jest słaby? Nieporadny? Niedostrzeżony? Bo niekoniecznie to ten, kto najgłośniej woła o pomoc. A może najmniejszy jest ten, kto nie żyje jak Jezus, kto nie chce być najmniejszy i nie chce być sługą? Czyżby najmniejszy, którego trzeba szukać, to grzesznik? Wreszcie, co to znaczy przyjąć osobę? Obejmowanie ramionami musi być znakiem czegoś więcej. Czy to znaczy, że mamy dać małemu poczucie bezpieczeństwa? Po to, żeby i on stał się taki jak my, jaki jest nasz Nauczyciel: szukający najmniejszych i sługa wszystkich.

 

Sentencja: dwie smutne - Polska jest jednym z krajów którym na śmietniki trafia najwięcej żywności. Co roku marnujemy 5 milionów ton żywności.

- Statystyczny Polak spędza w ciągu dnia 4 godziny i 25 minut czasu przed telewizorem.

 

Prymas Polski Stefan Kardynała Wyszyński w 1967 roku w liście pasterskim na Wielki Post ogłosił program Społecznej Krucjaty Miłości. Jest to program odnowy życia codziennego, to zaproszenie do oddziaływania miłością w rodzinie, w domu, w pracy, wśród przyjaciół, na wakacjach, wszędzie. Tak, aby zacząć przemieniać świat od siebie, od najbliższego otoczenia. Prymas mówił, że „Czas to miłość! Całe nasze życie tyle jest warte, ile jest w nim miłości”. Pozostaje nam tylko zacząć już dziś żyć tym programem: ABC Społecznej Krucjaty Miłości

-   Szanuj każdego człowieka, bo Chrystus w nim żyje. Bądź wrażliwy na drugiego człowieka, twoją siostrę i twojego brata

-   Myśl dobrze o wszystkich – nie myśl źle o nikim. Staraj się nawet w najgorszym znaleźć coś dobrego

-   Mów zawsze życzliwie o drugich – nie mów źle o bliźnich. Napraw krzywdę wyrządzoną słowem. Nie czyń rozdźwięku między ludźmi

-   Rozmawiaj z każdym językiem miłości. Nie podnoś głosu. Nie przeklinaj. Nie rób przykrości. Nie wyciskaj łez. Uspokajaj i okazuj dobroć.

-   Przebaczaj wszystko wszystkim. Nie chowaj w sercu urazy. Zawsze pierwszy wyciągnij rękę do zgody

-   Działaj zawsze na korzyść bliźniego. Czyń dobrze każdemu, jakbyś pragnął, aby tobie tak czyniono. Nie myśl o tym, co tobie jest kto winien, ale co Ty jesteś winien innym

-   Czynnie współczuj w cierpieniu. Chętnie spiesz z pociechą, radą, pomocą, sercem

-   Pracuj rzetelnie, bo z owoców twej pracy korzystają inni, jak Ty korzystasz z pracy drugich

-   Włącz się w społeczną pomoc bliźnim. Otwórz się ku ubogim i chorym. Użyczaj ze swego. Staraj się dostrzec potrzebujących wokół siebie

-   Módl się za wszystkich, nawet za nieprzyjaciół

-   Pokój światowy zaczyna się od pokoju naszego serca