Dziś Niedziela Słowa Bożego.

Swoim Słowem Bóg mówi do Nas kiedy sięgamy po Biblię. Uczyń z niej Księgę Życia. Kochaj Biblię. Niech w domu znajduje swoje ważne, osobne miejsce. Niech będzie czytana indywidualnie oraz we Wspólnocie rodziny. Nie przejmuj się, że nie wszystko rozumiesz. Biblia to nie księga historyczna, przyrodnicza. Biblia to księga Miłości. Miłości Boga do człowieka i miłości człowieka do Boga. To księga Bożego Miłosierdzia oraz grzechu człowieka i jego powrotów do Boga.


Sentencja: Dziś znieczulamy się, żeby nie bolało. Czym? A musimy stanąć w prawdzie. Ale ta prawda ma być jak chusta Weroniki – ma oczyszczać. W słowie „znieczulenie” jest nie (nie chcemy bólu) ale jest również czułość, która nie jest tkliwością, sentymentalizmem. Jest sposobem, by dotknąć w człowieku to, co trudne i chore. Tylko z czułością to uczynimy. Trzeba dotknąć własnych ran. A my boimy się tego. Musimy dotknąć tego, co boli, bez sztucznego znieczulenia. Pozwolić na ból, by znaleźć te miejsca, w których może działać Bóg.

Najgorszy rodzaj posłuszeństwa to ten oparty na strachu. Ale możliwe jest posłuszeństwo w oparciu o autorytet. Wówczas jestem posłuszny już nie dlatego, że się ciebie boję, ale dlatego, że widzę w tobie autorytet. Istnieje jeszcze trzeci typ posłuszeństwa, najdoskonalszy. To posłuszeństwo ze względu na wiarę. Moje posłuszeństwo wobec papieża rozumiem tak, że to jest głos w Kościele, którym mówi do mnie Bóg, Nie ma w Kościele kogoś takiego, kogo nie dotyczy posłuszeństwo. Papież słucha Słowa Bożego, Ducha Świętego.